close

Anmelden

Neues Passwort anfordern?

Anmeldung mit OpenID

Das Glück Es ist was es ist, sagt die Liebe - Sandra und Konrad

EinbettenHerunterladen
Das JA -Wort und seine Konsequenzen:
-1-
Es darf nur noch gemeinsam gekocht
und geputzt werden.
Für alle, des des Feierns nicht müde werden:
Baumwollene Hochzeit 1 Jahr
30. April 2005
Ab sofort muss Konrad absolute Toleranz gegenüber Teiko inkl. Speichelfluß
zeigen, da der Vierbeiner nun als volles
Familienmitglied zählt.
Lederne Hochzeit
3 Jahre
30. April 2007
Hölzerne Hochzeit
5 Jahre
30. April 2009
Zinnerne Hochzeit
6,25 Jahre
-3-
Kupferne Hochzeit
7 Jahre
30. April 2011
Blecherne Hochzeit
8 Jahre
30. April 2012
Rosenhochzeit
10 Jahre
30. April 2014
Petersilienhochzeit
12,5 Jahre 30. Oktober 2016
Kristallhochzeit
15 Jahre
30 .April 2019
Porzellanhochzeit
20 Jahre
30. April 2024
Silberne Hochzeit
25 Jahre
30. April 2029
Perlenhochzeit
30 Jahre
30. April 2034
Leinwandhochzeit
35 Jahre
30. April 2039
Aluminiumhochzeit
37,5 Jahre 30. Oktober 2041
Das Glück
Rubinhochzeit
40 Jahre
30. April 2044
www.SandraUndKonrad.de
Goldene Hochzeit
50 Jahre
30. April 2054
Diamanten Hochzeit
60 Jahre
30. April 2064
Eiserne Hochzeit
65 Jahre
30. April 2069
Steinerne Hochzeit
67,5 Jahre 30. Oktober 2071
Gnadenhochzeit
70 Jahre
30. April 2074
Kronjuwelenhochzeit
75 Jahre
30. April 2079
-2-
Sandra muss sich den Partygewohnheiten von Konrad anpassen und nach
hohem Alkoholkonsum auch noch in der
Lage sein, das Taxi zu stoppen...
-4-
Sandra muss ab sofort Ihre Unterschrift
von Hanhörster auf Olson switchen und
somit auch polnisch Kochen und sprechen lernen.
-5-
Außenstehende sollten stets über neue
Kosenamen informiert werden.
-6-
Turn-Vater-Jahns Übungen verursachen
Gorbatschow Flecken und diese sind
strikt zu unterlassen.
-7-
Der Status Kinder sollte von Planung in
Ausführung umgesetzt werden.
30. Juli 2010
Sandra und Konrad können ihr
Glück kaum fassen…
Lesen Sie mehr über die außergewöhnliche
Liebesgeschichte im Innenteil!
So angelt man sich
einen Partner fürs Leben!
________ANZEIGE________
im Internet:
Es ist Unsinn, sagt die Vernunft
Es ist Unglück, sagt die Berechnung
Es ist nichts als Schmerz, sagt die Angst
Es ist aussichtslos, sagt der Stolz
Es ist leichtsinnig, sagt die Vorsicht
Es ist unmöglich, sagt die Erfahrung
Es ist was es ist, sagt die Liebe
Hier ist das Paar auf den Hund
gekommen.
Name/Nazwisko:
Olson, geb. Hanhörster/Olson, z domu Hanhörster
Vorname/Imię:
Sandra, „Hanni“, „Hannelore“
Geb.-Datum/Data urodzenia:
09.05.1974
Name/Nazwisko:
Olson/Olejniczak
Vorname/Imię:
Konrad Remigiusz
Geb.-Datum/Data urodzenia:
11.09.1974
Adresse/Adres zamieszkania:
Efeuweg
Beruf/Zawód:
Pisa-Botschafterin/ambasadorka badań Pisa (badania
poziomu wiedzy Niemczech porównaniu do innych
europejskich krajów)- czyli nauczycielka
Augen/Oczy:
bezaubernd blau/czarująco niebieskie
Haare/Włosy:
gefärbtes Engelsblond/farbowany anielski
blond
Größe/Wzrost:
passend/pasujący
Besondere Merkmale/Cechy szczególne
Perlweiss lachen; Blindfisch/śnieżnobiały uśmiech, niedowidzenie
Familienstand/Stan cywilny:
just married/już po ślubie
Hobbys/Zainteresowania:
Badminton, Teiko, Fußball, Snowboard/badminton, piłka nożna, snowboard
Was mag ich/Co lubię :
Konni, Taiko, Partys; trinken wie ein Stier/Konni- Konrad, Taiko, imprezy, picie jak słoń
Was mag ich nicht/Czego nie lubię:
Blöde Passanten ohne jegliches Verständis für die Freihaltung von Hunden/głupi przechodnie bez żadnego zrozumienia dla posiadania psów
Adresse/Adres zamieszkania:
Efeuweg
Beruf/Zawód:
1/3 Zahntechniker; 100 % Steven Spielberg
technik dentystyczny;1/3, 100%-towy Steven Spielberg
Augen/Oczy:
vier/ cztery
Haare/Włosy:
wenig/ mało
Größe/Wzrost:
Europa tauglich/normie europejskiej
Besondere Merkmale/Cechy szczególne:
wahn + sinnig, männliche Zicke/szalony + zmysłowy
Familienstand/Stan cywilny:
just married/już po ślubie
Hobbys/Zainteresowania:
Snowboard, Play Station, Autofahren/snowboard, play station, jazda
samochodem
Was mag ich/Co lubię:
Hanni Bunny; Whisky und Wodka/Hanni-Bunny; chodzi tu o
Sandrę- przyp. tłumacza, whisky i wódka
Was mag ich nicht/Czego nie lubię:
fehlende Inteligenz wie Teiko: Schön aber nichts in der Birne/
brakującej inteligencji, jak u Teiko (psa Sandry- przyp.
tłumacza): ładny, ale nic makówce
Konrad ujrzał światło świata
rankiem 11-go września,
anno domini 1974, gdzieś
w dalekiej Polsce, w małym
szpitalu w Świdnicy. W tym
decydującym dla jego życia
momencie nie wiedział jeszcze, co go będzie czekać, - albowiem od tego dnia zaczęła
się powaga życia.
Z początku bardzo mu się to
podobało, ponieważ oprócz
spania i picia (wtedy jeszcze mleka), nic od niego nie
żądano i miał nadzieję, że w
przyszłości również to się nie
zmieni. Wraz z upływem lat
zmiany jednak następowały.
Mianowicie, kiedy wreszcie
nauczył się biegać, mówić
i bawić się, jego rodzice
przeprowadzili się z nim do
Niemiec, na dotąd zaspaną
ulicę Fröbelstraße w mieście
Gütersloh. Ulicę tę Konrad
rozbudził jeżdżąc swoim szykownym, czerwono- żółtym
rowerem BMX. Zainteresowanie małego Rolanda Muskulusa tym pojazdem pozwoliło
Konradowi znaleźć swego
pierwszego przyjaciela.
Teraz mały Konrad stał
przed następną przeszkodą,
ponieważ oprócz pisania,
liczenia i czytania w szkole
„Blücherschule” musiał się
także uczyć jęz. niemieckiego. Okrężną drogą, przez
szkołę „Hauptschule West”,
gdze, znając już jęz. niemiecki, nazywany był przez
nauczycieli „cudem z Polski”,
Konrad wylądował w 6-tej
klasie szkoły „Elliheus-Knapp
Realschule”.
Następne problemy przyszły
z okresem dojrzewania,
ponieważ teraz wysoko w
kursie były dziewczęta i
szkoła tańca „Stüwe-Weissen-
berg”. To jednak nie znaczyło
jeszcze nic dla bojaźliwego
Konrada. Rolanda kosztowało
trochę siły przekonywania, by
mimo to skłonić Konrada do
postawienia stopy, chociaż
jeden raz, w początkowo
znienawidzonych pomieszczeniach. Konrad przezwyciężył
się i został nagrodzony (lub
ukarany???) następnymi
chętniej poleruje, niż go prowadzi.
Po ukończeniu 12-tej klasy
Konrad opuścił miejskie
gimnazjum, do którego
uczęszczała w tymże czasie również Sandra i, żeby
zrobić coś ze swego talentu, rozpoczął szkolenie na
projektanta dentystycznego
(technik dentystyczny).
1995 zaistniała następna
przeszkoda, którą Konrad
musiał pokonać: matka ojczyzna przerwała jego fazę
rozwojową na 13 miesięcy.
Wojsko nie odpowiadało Konradowi, tak więc, z kilkoma
początkowymi trudnościami,
troszczył się chętnie o ludzi w
warsztacie dla upośledzonych
w Gütersloh.
firmę zatrudniony, jednak
niebawem musiał stwierdzić,
iż zadania stawiane jemu
są za mało ambitne i nie
spełniają jego jakże wyższych
oczekiwań.
Musiał się rozejrzeć za nowymi wyzwaniami i tak powstała
firma „GOLASEK-ARTS“.
W międzyczasie, naturalnie
jak i inni jego rówieśnicy,
także i Konrad rozwinął zainteresowanie płcią żeńską.
Z jego początkowo
nieśmiałego sposobu bycia
Zakończenie tego okresu
doprowadziło w końcu
rozwinął się pełen humoru,
rozrywkowy, poprzez swoje
powściągliwe usposobienie
(jakże typowe dla kamerzystów-, aby pozostawać w
tle) tajemniczy i szarmancki
mężczyzna.
przyjaciółmi. Ci szybko się
przekonali, że Konrad nadaje
się do każdej zabawy i psoty.
Obok dalszej szkolnej drogi
życiowej (zakończenie szkoły
Realschule z dyplomem i
uczęszczanie do miejskiego
gimnazjum) Konrad rozwijał
swoje artystyczne talenty jako
twórca filmowy i malarz. Wiele jego pierwszych, do tego
czasu już bezcennych dzieł
pod artystycznym pseudonimem „GOLASEK“, można
podziwiać jeszcze dzisiaj
na ścianach pokojów jego
przyjaciół.
Do tego jego sympatycznonarzucające się usposobienie
pomogło mu przy filmowaniu,
ująć wesołe i interesujące
sceny, z których możemy się
śmiać serdecznie do dzisiejszego dnia.
Także w jeździe samochodem
Konrad udowodnił talent.
Zdał egzamin na prawo
jazdy bez wykupywania
dodatkowych godzin. Dzisiaj
myślimy jednakże, że lepiej
byłoby mu zaliczyć jeszcze kilka godzin, ponieważ
samochód swojego ojca
Takim sposobem bycia w roku
2000 musiał też prawdopodobnie rozbudzić uczucia
wiosenne u Sandry. Zabrał
ją na wycieczkę majową i w
następnych miesiącach można
było stopniowo zauważyć,
że dobrali się ze sobą jak w
korcu maku.
do jego zawodowego
powołania. Podjął i skończył
wykształcenie w firmie
Tri-Ergon-Film w kierunku
twórczości w ośrodkach medialnych, gdzie po krótkim czasie przejął „kierownictwo”. Po
szkoleniu został przez w/w
2003r. nastąpił śmiały skok
w samodzielność zawodową
razem z partnerem, Markusem Kosfeld- powstała
firma movinart. Żeby całości
dodać więcej powagi, jeden
z nich musiał nałożyć na
siebie więzy małżeńskie. Tym
wybranym został Konrad,
który bardzo pomysłowo
oświadczył się swojej Hanni
Jakie dalsze przygody i przeszkody po M staną Konradowi
i teraz też Sandrze na drodze- odpowiedź na to przyniesie przyszłość.
über die wir noch heute herzhaft lachen können.
Auch im Autofahren bewies
er Talent. Er bestand seine
Führerscheinprüfung ohne Zusatzstunde. Heute glauben wir
jedoch, dass er lieber noch einige Stunden absolviert hätte,
weil er das Auto von seinem
Vater lieber poliert als fährt.
Am Morgen des 11. Septembers anno 1974 erblickte
Konrad in einem kleinen
Krankenhaus in Schweidnitz,
irgendwo im fernen Polen,
das Licht der Welt. In diesem,
für sein Leben entscheidenden
Moment, wusste er noch nicht,
auf was er sich einlassen würde. Denn von diesem Tag an
begann der Ernst des Lebens.
Zu Anfang gefiel ihm das sehr
gut, denn außer schlafen und
trinken (damals noch Milch!)
wurde ihm nichts abverlangt
und er hoffte, dass sich das
in Zukunft auch nicht ändert.
Doch mit zunehmenden Alter
änderte sich das dann doch.
Als er nämlich endlich laufen,
sprechen und spielen konnte, zogen seine Eltern mit
ihm nach Deutschland in die
bisher noch verschlafene Fröbelstraße in Gütersloh. Diese
Straße mischte Konrad aber
erst mal mit seinem schicken
rot-gelben BMX-Rad auf. Das
Interesse von klein Roland
Muskulus an diesem Fahrgefährt ließ Konrad nun seinen
ersten Freund finden.
Nun stand klein Konrad aber
auch vor der nächsten Hürde,
denn er musste nun in der Blücherschule neben Schreiben,
Rechnen und Lesen auch noch
Deutsch lernen. Mit einem
Umweg über die Hauptschule
West, wo Konrad, nun der
deutschen Sprache mächtig,
von Lehrern als „Wunder aus
Polen“ bezeichnet wurde, landete Konrad in der 6. Klasse
der Elliheus-Knapp Realschule.
Die nächsten Probleme kamen
mit der Pubertät, denn jetzt
standen Mädchen und StüweWeissenberg hoch im Kurs.
Dies war jedoch noch nichts
für den schüchternen Konrad.
Es kostete Roland einige Überzeugungskraft Konrad dazu
zu bringen, doch einmal einen
Fuß in diese vorerst verhassten Räume zu setzten. Konrad
überwand sich und wurde mit
weiteren Freunden belohnt
(oder bestraft???). Diese lernten schnell, dass Konrad für
jeden Spaß zu haben ist.
Neben seiner weiteren schu-
Nach der 12. Klasse verließ
Konrad das Städtische Gymnasium, welches auch Sandra
zu diesem Zeitpunkt besuchte
und begann, um aus seinem
künstlerischen Talent etwas
zu machen, eine Ausbildung
zum Zahndesigner (Zahntechniker).
1995 kam die nächste Hürde,
die Konrad überwinden musste: Vater Staat unterbrach
seine Entwicklungsphase für
13 Monate. Die Bundeswehr
war nichts für Konrad, also
kümmerte er sich mit einigen Anlaufschwierigkeiten
gerne um die Menschen in
der Behinderten Werkstatt
Gütersloh.
Der Abschluss dieses Kapitels
führte in nun zu seiner beruflichen Bestimmung. Er begann
und beendete seine Ausbildung zum Mediengestalter bei
der Firma Tri-Ergon-Film, wo
er nach kurzer Zeit schon die
„Leitung“ übernahm. Nach
seiner Ausbildung wurde er
von der o. g. Firma eingestellt,
doch nach einiger Zeit war
Konrad mit den Aufgaben, die
ihm gestellt wurden, unter-
lischen Laufbahn (Abschluss
der Realschule mit FOR und
Besuch des Städt. Gymnasiums) entwickelte Konrad
künstlerische Talente, sowohl
als Filmemacher wie auch als
Maler. Unter dem Künstlernamen „GOLASEK“ kann man
viele seiner mittlerweile unbezahlbaren Erstlingswerke noch
heute an den Zimmerwänden
seiner Freunde bewundern.
Zudem hat ihm seine sympathisch-aufdringliche Art beim
Filmen geholfen, lustige und
schöne Szenen einzufangen,
fordert. Er musste sich nach
neuen Herausforderungen
umsehen. So entstand nun die
Firma „GOLASEK-ARTS“.
Zwischenzeitlich entwickelte
natürlich auch Konrad Interesse am weiblichen Geschlecht.
Aus seiner vorerst schüchternen Art entwickelte sich ein
humorvoller, unterhaltsamer,
durch seine zurückhaltende
Art (für Kameramänner wohl
auch typische Art sich im Hintergrund zu halten) geheimnisvoller und charmanter Mann.
Mit dieser Masche muss er
dann wohl auch im Jahr 2000
bei Sandra Frühlingsgefühle
geweckt haben. Er brachte
sie mit zur Maitour und in den
Monaten darauf konnte man
allmählich sehen, dass sich
wohl Topf und Deckel gefunden haben.
2003 folgte nun der gewagte Sprung zusammen mit
Geschäftspartner Markus
Kosfeld in die Selbstständigkeit. Es entstand Movinart
und um den ganzen etwas
mehr Ernsthaftigkeit zu geben,
musste nun einer der beiden
unter die Haube. Konrad war
der Auserwählte und machte
nun seiner Hanni einen sehr
einfallsreichen Heiratsantrag.
Was nun nach E noch für weitere Abenteuer und Hürden
auf Konrad und nun auch
Sandra zukommen, das bringt
die Zukunft.
www.SandraUndKonrad.de
przez Sandrę do powiedzenia: „Sandra, wyjdź, nie chcę,
aby mi dzisiaj przeszkadzano””
Istniało także życie po szkole,
a mianowicie na boisku „Boltzplatz“ .
Sandra kopała piłkę już jako
mały berbeć, któremu koszulka z powodu małego wzrostu
wystawała z dołu spodenek.
Wczesny trening sprawił, że
piłki, ale rozszerzyły również
o doświadczenia z napojami
alkoholowymi.
Sandra rozwinęła się do rasowej dziewczyny imprezowej,
która nawet w nocy nie mogła
wytrzymać brzemienia nudy
i wyskakiwała przez okno,
żeby ze swoimi przyjaciółmi
wędrować po domach.
Była przez chłopców zawsze
bardzo lubiana, ponieważ ma
„taki słodki uśmiech”- uśmiech
bardziej intensywną czasowo
kombinacją. Po przeciętnym
czasie studiowania zdobyła
także i tu dyplom.
W ciągu 2 lat aplikacji mogła
praktykować na dzieciach
teoretyczną wiedzę zdobytą
na uniwersytecie.
2 lata ćwiczeń na króliczkach
doświadczalnych musiało
starczyć, żeby w końcu móc
zarabiać pieniądze jako
Dnia 09.05.1974, po
dziewięciomiesięcznym czasie
dojrzewania, mały robaczek imieniem Sandra ujrzał
światło dzienne w miejskim
szpitalu Gütersloh.
Mama Hanhörster została
dumną posiadaczką mierzącej
53 cm i ważącej 3450 g córki. Dom Sandry znajdował się
w Sundern.
Przebywszy pierwsze ciężkie
etapy bycia dzieckiem, mogła
się poddać następnemu
wyzwaniu: przedszkolu „Matthäus-Kindergarten“. Potem
nastąpiły 4 lata w szkole
„Grund-Bildungsinstitut Sundern Spexard“ z przejściem
do szkoły „Geschwister-SchollReal-Schule“.
Z wiarygodnego źródła wiemy, że Sandra preferowała
tylne rzędy klasy, a słowo
zakuwać i „kujon” były dla
niej całkowicie obce.
Sandra zachowywała się
często głośno i nie uważała
na lekcjach, co razu pewnego
skłoniło nauczycielkę jęz.
francuskiego i muzyki, od
razu na początku lekcji muzyki (przy wejściu nauczycielki
do klasy), bez jeszcze jakiegokolwiek dźwięku wydanego
Nach neunmonatiger Reifezeit
erblickte ein kleines Würmchen namens Sandra am
09.05.1974 das Tageslicht im
städtischen Krankenhaus in
Gütersloh. Mama Hanhörster
wurde stolze Besitzerin einer
53 cm großen und 3450
Gramm schweren Tochter.
Sandras Zuhause war in
Sundern.
Nach dem Sie die ersten
schweren Etappen des
Kindseins durchlaufen hatte,
durfte Sie sich der nächsten
Herausforderung stellen: „Der
Matthäus-Kindergarten“.
Anschließend folgten 4 Jahre
auf dem Grund-Bildungsinstitut
Sundern Spexard mit dem
Wechsel zur GeschwisterScholl-Real-Schule.
mal dazu veranlasste
direkt zu Beginn
der Musikstunde
(beim hereinkommen der Lehrerin
in den Klassenraum), ohne dass
Sandra überhaupt
schon irgendetwas
von sich gegeben
hatte), zu sagen:“ Sandra raus, ich will heute nicht
gestört werden!“
Sandras Kontakt beschränkte
sich nicht nur auf den Ball sondern erweiterte sich um die
Erfahrungen mit alkoholischen
Getränken.
Aus zuverlässiger Quelle
wissen wir, dass Sandra die
hinteren Reihen der Klasse
bevorzugte und das Wort
chłopcy, a także nauczyciele
pozostawali na „spalonym”.
Sport miał także swoje
ciemne strony. W swojej
karierze piłkarskiej Sandra
odnotowała łącznie ok. 8
zerwanych wiązadeł. Wysoce zadziwiająca jest informacja, że w czasie jednej
gry nastąpiło zerwanie 4
wiązadeł naraz: jednego podwójnego prawego i jednego
podwójnego lewego. Przy
ponownej wizycie w szpitalu
lekarz wyraził swoje zadziwienie: „ Co ty tutaj znowu
chcesz?“
Kontakty Sandry nie
ograniczyły się jedynie do
ten zachował się do dziś.
Mimo dzikiego czasu imprez zakwalifikowała się do
miejskiego gimnazjum, gdzie
w 1993r zdała maturę.
W czasie legendarnej gry
piłkarskiej przeciw innemu
gimnazjum Hanni jako jedyna
kobieta szalała na boisku i
poprowadziła drużynę do
zwycięstwa.
Abitura była już w kieszeni,
ale Hanni za to nie była jeszcze gotowa do pracy. Dlatego
studiowanie na uniwersytecie
było jej całkiem na rękę,
wybór przedmiotów: sportu
i geografii okazał się naj-
„Streben“ und „Streber“ für
Sie ein Fremdwort waren.
Es gab auch ein Leben nach
der Schule und zwar auf dem
Boltzplatz.
Sandra kickte schon als kleiner Dötzke dem das Trickot
mangels an Körpergröße unten aus der Hose linste. Durch
das frühe Training schaffte
sie es, die Jungs und auch die
Lehrer im abseits stehen zu
lassen. Der Sport hatte auch
seine Schattenseiten. In Ihrer
Fußballkarriere verzeichnete
Sandra insgesamt ca. 8 Bänderrisse.
Hocherstaunlich ist die Information dass sich bei einem
Spiel gleich 4 Bänderrisse,
jeweils ein doppelter rechts
und ein doppelter links, einschlichen.
Sandra war oft laut und unaufmerksam, was die Französisch- und Musiklehrerin ein
Bei erneutem Besuch im Krankenhaus sprach der Arzt seine
Verwunderung aus:“ Was
prawdziwy belfer.
Chlebodawcą Hanni jest do
dziś szkoła Westerenger.
willst
du denn schon
wieder hier“.
Sandra entwickelte sich zu
einer reinen Partymaus, die
selbst nachts den Druck der
Langeweile nicht aushalten
konnte und aus dem Fenster
ausbüchste um mit Ihren
Freunden um die Häuser zu
ziehen.
Sie war bei den Jungs immer
sehr beliebt, da sie „so ein
süßes lächeln“ hat, welches
bis heute geblieben ist. Trotz
wilder Partyzeit konnte sie
sich für den Besuch des Städtischen Gymnasiums qualifizieren, wo sie schließlich 1993
ihr Abitur machte.
Beim legendären Kicker-Abschluß-Spiel gegen das Stifti-
sche
Gymnasium
rackerte Hanni als
einzige Frau über´s Feld und
führte die Mannschaft zum
Sieg.
Das Abi war in der Tasche
und Hanni noch nicht bereit
zu arbeiten. Die Uni kam
ihr da ganz gelegen und
mit den Fächern Sport und
Erdkunde hatte sie sich auch
wohl die höchst Arbeits- und
Zeitintensivste Fächerkombination ausgewählt? Nach einer
Durchschnittsstudienzeit hatte
sie auch diesen Abschluß in
der Tasche. In den 2 Jahren
Referendariatszeit, durfte die
Ihr theoretisches Wissen von
der Uni an den Kids praktisch
anwenden.
2 Jahre üben an Versuchskaninchen musste reichen um
endlich als richtige Paukerin
ihr Geld zu verdienen.
Die Hauptschule in Westerenger ist heute Hannis Brötchengeber.
heit und absolutes Vertrauen
schaffen in dieser fantasievollen Beziehung die Basis, auch
tief verborgene Sexfantasien
auszuleben. Beide stehen auf
lange, ausgiebige Liebesspiele und erleben dabei eine
perfekte Symbiose im Bett.
Und was krönt eine Partnerschaft mehr als ein abwechslungsreiches und erfüllendes
Sexleben?
Partnerschaftsanalyse mit Psychologischer Astrologie
Wenn ein „Stier“ mit einer
„Jungfrau“ zusammenkommt...
.... finden sich zwei Realisten.
Die Auseinandersetzung mit
dem Materiellen, der sinnvolle
Erwerb von Besitz, genaue
Beobachtung und sorgfältiger Umgang mit den kleinen
Dingen des täglichen Lebens
werden zum gemeinsamen Lebensinhalt. Dabei ist die Jungfrau die sachlichere, oft auch
fleissigere von beiden. Der
Stier ist mehr dem Sinnlichen
und Genussvollen zugeneigt.
Ihr gemeinsamer Alltag dürfte
vorbildlich ablaufen, sind sie
doch beide zutiefst in ihrem
Wesen zwei bodenständige
Realisten, die es sehr gut
verstehen, mit der materiellen
Welt umzugehen. Gründlich
und bedächtig meistern sie
gemeinsam das Leben. Dabei
„vergessen“ sie vielleicht
ebenfalls gemeinsam, dass es
jenseits von Kochen und Essen, Arbeit und Haushalt auch
noch eine Welt der Ideen,
Gefühle und Fantasien gibt.
Die doch sehr sachbezogene Ader der Jungfrau mag
den Stier manchmal etwas
trocken anmuten. So zum
Beispiel, wenn er in geduldiger Kleinarbeit das Bügeleisen
flickt, anstatt mit Sandra bei
einem Glas Wein den Sonnenuntergang zu geniessen. Er
dagegen kann Sandras fast
phlegmatische Sinnlichkeit
nur schwer verstehen, wenn
sie auf Kosten von Rohstoffverschleiss im weitesten Sinne
geht. Verschwendung und
Luxus sind Konrad nun einmal
ein Greuel. Doch werden
diese Unterschiede vermutlich
durch die gemeinsame Liebe
zum Konkreten und Greifbaren mehr als wettgemacht.
Partnerschaft:
Diese Liebenden haben sich
gesucht und gefunden. Kaum
zwei andere Sternzeichen
sind so für einander geschaffen wie diese beiden. Hier
treffen Schwung, Begeisterung, Dynamik, Wille und
Ehrgeiz aufeinander. Was der
eine Partner will, weiß der
andere meist schon ohne große Worte. Weil sich beide so
hervorragend ergänzen, können sie sich im Alltag locker
gegenseitig Rückhalt und Kraft
geben. Blindes Verstehen und
gegenseitiges Vertrauen cha-
rakterisieren diese Beziehung.
Das gemeinsame Heim wird
zur Basisstation des Lebens,
gemeinsam schaffen sie sich
dort eine Oase der Ruhe und
des Friedens. Offen für Freun-
de und Bekannte, sieht dies
nach perfektem Glück aus!
Sex & Leidenschaft:
Volltreffer: In dieser Liebesbeziehung stimmt beim Sex
einfach alles. Venus und Mars
harmonieren hier vollständig
und sorgen für eine totale
Übereinstimmung in der
Partnerschaft. Der intuitivere
Partner liest seinem leidenschaftlicheren Gefährten
jeden Wunsch von den Augen
ab und kann sich sehr gut
auch dessen spielerisch-dominanten Art anpassen. Offen-
Familienplanung:
Mit der Gründung einer
Familie werden sich beide
Partner zwar Zeit lassen,
aber dann klapptʻs ziemlich
gut. Da einer von beiden ein
ausgeprägter Familienmensch
ist, lässt sich dieser hervorragend als Familienoberhaupt
einsetzen. Er organisiert und
lenkt den Alltag, während sich
der andere Partner mehr um
die Freizeit und Urlaubsaktivitäten kümmert. Ihren Kindern
werden beide gute Eltern sein:
Der eine lehrt sie Tatkraft und
Mut, der andere sorgt für gute
Manieren und den Blick für
alles Schöne auf dieser Welt.
Zusammen schaffen beide
eine gute Basis für eine glückliche und zufriedene Familie,
deren Wert beide zu schätzen
wissen. Eine solche Familie
ist ein Hort der Zuflucht, zum
Auftanken oder auch einfach
nur, um sich wohl zu fühlen
Geld & Finanzen:
Tun sich diese beiden Sternzeichen zusammen, haben sie
allerbeste Voraussetzungen,
ein sehr großes Vermögen
anzuhäufen. Die astrologische
Konstellation der beiden sorgt
für eine perfekte Symbiose
aus Kreativität, Handlungsfähigkeit, Weitsicht und dem
richtigen Riecher fürs „Geldmachen“. Der erfolgreiche
Umgang mit Geld wurde
diesen beiden Sternzeichen
schon in die Wiege gelegt
und zusammen ergänzen sie
sich hervorragend. In Zeiten
mit besonders guten Jupitertransiten werden alle materiellen Träume für dieses Traumpaar wahr. Nur müssen beide
darauf achten, dass auch
die anderen Ebenen einer
guten Beziehung nicht zu kurz
kommen. Denn Sie wissen ja:
Geld allein macht auch nicht
glücklich.
Diese Geschichte basiert auf
Aussagen von Freunden, die
live miterleben durften, wie
Sandra und Konrad langsam
ein Paar wurden. Wir hoffen
dass die Richtigkeit der hierarchischen Zusammensetzung
der gesammelten Informationen eingehalten worden sind.
Sandra liebte es mit Ihrer
Freundin Tanja
zusammen in
die Weberei zu
gehen um bei
diversen adultsonly-Partys
Ihren Spaß zu
haben. So war
es auch vor über
4 Jahren, jedoch
mit dem Unterschied, dass
dieser Abend für
Hanni, in dem
Moment noch
nicht erkennbar,
in Bezug auf Ihr
späteres Liebesleben, wohl ein
ganz bedeutender werden
sollte.
Nicht ahnend
und kräftig
„vorgeglüht“ betraten die Beiden
den Diskobereich. Kurze Zeit
später traf Tanja einen ehemaligen Schulkollegen namens
Konrad Olson, den Sie herzlich begrüßte und Ihm dabei
über seinen drei Tage alten
Bart strich. Sandra fand die
Begrüßung so klasse, dass Sie
Ihn genauso herzlich und über
den Bart streichend begrüßte.
Nach dem die Namen nun
ausgetauscht waren, bemerkte
Tanja irgendwie, dass sie wohl
überflüssig geworden war und
ließ die Beiden alleine. Konrad und Sandra quatschten
und irgendwann verließen sie
dann, ohne ein weiteres Date
zu vereinbaren, die Weberei.
Sandra nannte Konrad einen
„Spinner“, wie auch immer
man diesen Begriff interpretieren kann.
Noch sprang der Funke nicht
über, oder vielleicht war es
auch einfach nur der weibliche Wunsch erobert zu
werden.
Einige Zeit später traf Tanja, diesmal ohne Sandra im
Schlepptau, Konrad erneut in
der Weberei. Konrad erkundigte sich sofort ob Sandra
grund von angeblich schlecht
spielender Musik, verabschiedet. Konrad ́s Taxi war für den
Rückweg jedoch organisiert.
Freund Oscar sollte Ihn zurück
nach Wiedenbrück bringen.
Konrad konnte zu diesem
Zeitpunkt jedoch noch nicht
wissen, dass sich dieser mit
einem Mädel zurück in sein
Auto zog und nicht wieder auf
die Party kam.
Ihm die Situation am nächsten
morgen sehr unangenehm.
Die Zwei telefonierten nun
öfters und trafen sich auch.
An einem Nachmittag war das
Ziel Kaffeetrinken im Alex. Es
muss wohl sehr schön gewesen sein, doch fehlt es hier
an genauen Informationen.
Am Abend waren Konrad
und Markus zusammen und
beschäftigten sich
mit dem Computer.
Plötzlich klingelte
das Telefon und
über Konrads Gesicht machte sich
ein lächeln breit.
Es war Sandra.....
Das Gespräch lief
ganz gut, doch
dann kam der
Schluss.
Sandra verabschiedete sich mit den
Worten „Tschüss
und lass uns gute
Freunde bleiben“
!!!
auch anwesend sei. Er schien
ziemlich traurig und betrübt
zu sein.
Interessant ist an dieser Stelle,
dass genau an diesem Abend
der erste Kosename entstand,
der für leichte Verwirrung
sorgte. Konrad fragte nicht
„Wo ist Sandra“ ? sondern
„Wo ist Hanni-Bunny“ ? Ja
richtig, Konrad hatte wirklich
Hanni - Bunny gesagt.
Nun gut, die Beiden hatten immer noch keinen Kontakt und
wie sollte es anders sein, die
nächste Party in der Weberei
stand an und Konrad ging mit
zwei Freunden dort hin.
Zu seiner Freude traf er dies
mal Sandra wieder. Derweil
hatte sich ein Freund, auf-
Konrad ́s Knie wurden weicher und
jegliche Farbe verließ sein Gesicht.
Da musste der
Rat von Markus
Konrad und Sandra unterhielten sich den ganzen Abend.
Plötzlich war es so spät, dass
die Lichter angingen und alle
nach Hause wollten. Auch
Konrad, jedoch bemerkte er
erst jetzt dass sein Taxifahrer
Oscar mit seiner Abwesenheit
glänzte.
Was nun sprach Zeus ???
Konrad wusste aus der Vergangenheit wie weit der Fußmarsch von Gütersloh nach
Wiedenbrück war. Da war er
doch über Sandra ́s Angebot,
bei Ihm zu schlafen (jedoch
nur auf dem Sofa) sehr erfreut
und nahm es auch prompt an.
Da Konni niemanden aus
Hanni ́s Familie kannte, war
herhalten.
„Du Markus, was bedeutet
das wenn sie so etwas zu mir
sagt“ ???
Konrad der in der Vergangenheit nicht ganz so viele
Beziehungen hatte wusste
nicht dass sie meinte.
„Willst du mein Mann werden“
Am 20. April 2000 schafften
Sie es dann und wurden ein
Paar.
Document
Kategorie
Seele and Geist
Seitenansichten
2
Dateigröße
1 329 KB
Tags
1/--Seiten
melden